Niektórzy z was na pewno widzieli w TV co działo się wczoraj 11 listopada w Warszawie...
Płonąca tęcza, atak na bezdomnych dorosłych i dzieci oraz nieprawdopodobnie tupeciarskie wypowiedzi lidera pewnego ruchu...
Święto które powinno być z natury pokojowe ZNÓW takie nie było ...
Bijatyki, rzucanie kamieniami w służby porządkowe,podpalanie samochodów, petardy, race, atak na ambasadę rosyjską.. i ta nieszczęsna tęcza...
Szczerze to jest dla mnie najbardziej przykre .. Co komu ona wadziła?
Otóż tęcza według idiotów którzy ją podpalili to była ,,gejowska zaraza''... Symbol brudny,ohydny,pedalski i absolutnie nie mogący sobie stać spokojnie.. nie ma miejsca na coś innego ....
Tak, mieszkam w warszawie,musiałam dziś wrócić z wyjazdu do domu... I przejechałam tą warszawą i widziałam wiele dziwnych zjawisk..
Wyszło na to że prawdziwy ,,polski patriota'' to osoba która ma w nosie inne poglądy,wyznania i inne myślenie.
Cały czas wykrzykiwane hasło o wolność przez tzw,patriotów to jakiś nonsens.. Jesteśmy wolni, a to oznacza równość i miejsce dla wszystkich ,bez pieprzonych uprzedzeń!!!
Szkoda mi tej tęczy płonęła już 4 razy...
Przypomnę że tęcza na pl Zbawiciela staneła w 2012 r. miała to być instalacja artystyczna złożona ze stalowej konstrukcji i kilkunastu tysięcy sztucznych kwiatów.
Ostania naprawę zakończono w czwartek w zeszłym tygodniu .. chyba ktoś tego nie przemyślał..
I to mnie tak bardzo wkurza ... choć wiem wszystko o pozytywnym myśleniu to wczoraj ono wyparowało na te kilka godzin.. Bo my polacy jesteśmy jak ta tęcza... !tak weźmy wszyscy odpowiedzialność za to co się stało!... Bycie kolorowym, innym , mającym wyraźne cele i głośno o tym mówiącym to za dużo..
Tęcza to nie tylko symbol innej orientacji seksualnej ale to tez symbol ze każdy może w tym kraju być tym kim chce,robić co chce i myśleć jak chce...
A szansa na to kolejny raz poszła z dymem...


